|
niedziela, 06 grudnia 2009
Konkursik
Zaglądnęłam to tu to tam. I natknęłam się na informacje o konkursiku. Małe losowanie trzech książeczek które organizuje Dunajka. Zapraszam !!!
"Najgłupszy anioł" - Christopher Moore
Idą święta. Oczywiście czytelniczo także. Pokusiłam się więc sięgnąć po książeczkę, która reklamowała się jako "podnosząca na duchu opowieść o bożonarodzeniowej grozie". I powiem wam jedno. Dawno już nie czytałam tak zakręconej historii. Mały Josh jest świadkiem morderstwa. Niefortunnie ofiarą tej zbrodni zostaje mąż sprawczyni, przebrany akurat za Świętego Mikołaja. A skoro Mikołaj nie żyje, to co ze świętami? Na szczęście na ziemi ląduje anioł, którego zadaniem jest spełnić życzenie jednego dziecka. Niestety anioł w swoim małym rozumku nie jest w stanie pojąć, że dziecko nie myśli racjonalnie i chcąc zmartwychwstania Mikołaja, niekoniecznie marzy o zombie, który zacznie zjadać mózgi mieszkańców misateczka. Satyra, ironia, wspaniały dowcip i długie chwile w naprawdę dobrym humorze spędziłam czytając tą książeczkę. Za oknem robi się ciemniej, wieje wiatr, Boże Narodzenie tuż tuż. Zza ściany drugiego pokoju dobiegają mnie śliczne kojące ucho dźwięki. Tak chce się czuć dziś. Spokojnie. Pomimo masakry która wydarzyła się w Pine Cove. Ale przecież historia skończyła się dobrze. Teraz sięgam po "Baranka" - mam nadzieję, że klimat i wrażenie jakie mam po tej pierwszej książeczce, mnie nie opuszczą.
"Najgłupszy anioł" Christopher Moore, Wydawnictwo Mag, 2006
czwartek, 03 grudnia 2009
"W dżungli miłośći" - Beata Pawlikowska
Beatę Pawlikowską polubiłam przypadkiem, sięgając po jej książkę "W dżungli życia", gdzie opisała swoje zmagania z buntem jako nastolatką, z bulimią, kłopotami etc. Książek podróżniczych z zadsady nie czytam, bo wolę podróżować. (Dałam się jedynie skusić na dwie pozycje Wojciecha Cejrowskiego - i się nie zawiodłam). Książkę w "Dżungli miłości" wypatrzyłam na biurku koleżanki z pracy, która chętnie pożyczyła lekturkę. Przeczytałam ją w jeden wieczór. I co ja mogę o tej książce powiedzieć? Przypomina to trochę poradnik, jak poznać i pokochać siebie i jak dojść do szczęścia w życiu osobistym i uczuciowym. Oczywiście nie brak w tej pozycji odnośników do licznych podróży autorki, analogii do zwierząt zamieszkujących odległe lądy. Książkę czyta się miło i przyjemnie można spędzić z nią czas. Czy coś wniosła w moje życie? Motto tej lektury jest chyba jedno - pozytywnie nastaw się do świata a świat pozytywnie nastawi się do Ciebie. Przypomina mi to film który w kilku odcinkach znalazłam kiedyś na YouTubie - "Sekret". Głównym tematem dokumentu było przestawienie naszego myślenia na pozytywne tory. Bo trzeba chcieć być szczęśliwym dopiero jeśli tego chcemy, możemy odnosić sukcesy. Tak więc życzę każdemu blogowiczowi, żeby chciał być szczęśliwy. Zobaczymy czy to działa.
"W dżungli miłości" Beata Pawlikowska, Instytut Wydawniczy Latarnik, 2008
wtorek, 17 listopada 2009
"Wielki marsz" - Stephen King
Ze Stephenem Kingiem zetknęłam się po raz pierwszy i było to spotkanie udane. Dlaczego? Zaintrygował mnie już sam tytuł powieści. Oto setka młodych chłopców wyrusza na długi marsz, który tylko dla jednego z nich skończy się zwycięstwem, reszta zginie na długo przed metą. W morderczej rywalizacji młodzi ludzie mogą liczyć jedynie na siebie, na swoje nogi, chęć walki i zwycięstwa. Jak się okazuje to nie wystarcza, by pokonać kilometry dzielące ich od mety. A metą jest ostatni pozostały przy życiu zawodnik. A zawodnicy są zróżnicowani. Zdeterminowani do walki, przygotowani na morderczy wysiłek, ale wśród nich znajdziemy i pogodzonych z przegraną i własnym losem. Jest to książka, która niewątpliwie mną wstrząsnęła i to już na samym początku. King w tej krótkiej lekturze przedstawia wizję Ameryki przyszłości, gdzie wszystko jest na sprzedaż. Z każdego wydarzenia można zrobić telewizyjne show a ludzie nie cofną się przed niczym, byle by tylko zaistnieć w świadomości innych. Czy człowiek jest w stanie posunąć się na oczach milionów do zamordowania drugiego człowieka dla popularności tłumów? King pokazuje czarny scenariusz, jaki może wylęgnąć się z ludzkiego mózgu. Historia uczy niestety, że człowiek jest w stanie zrobić dużo złego, a jak widzimy może jeszcze więcej. Można by przyjąć, że niestety wizja Kinga sprawdza się już teraz. Bo czy nie jesteśmy świadkami upadku człowieka, który dla popularności i krótkiej sławy jest w stanie zrobić dosłownie wszystko od tańczenia na lodzie po całowanie się z foką. To upadlanie się ludzi, którzy dla większej kwoty są w stanie zjeść robaki, zamkną się w klatce z wężami czy będą walczyć pomiędzy sobą o pożywienie czy ubranie. I jeszcze jedno. Czytając tą książkę bolały mnie nogi...chyba za bardzo się przejęłam fabułą.
„Wielki Marsz” Stephen King, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008
sobota, 14 listopada 2009
"Przewodnik po królestwie ptaków Afryki Wschodniej" - Nicholas Drayson
Sięgnęłam po "Przewodnik..." zupełnie przypadkiem, jak zwykle brodząc pomiędzy regałami w Empiku, musiałam COŚ kupić. Padło na książkę Nicholasa Draysona. Zupełnie nic nie wiedząc o tej lekturze, postanowiłam zaryzykować. Historia zaczęła się nieciekawie. I gdy już miałam porzucić czytanie i popaść w zły humor z powodu bezsensownego wydania pieniędzy, coś zaczęło drgać w fabule. Akcja książki toczy się w słonecznej Kenii, gdzie Harry Khan i Pan Malik, wrogowie z lat młodości w dość specyficzny sposób walczą o możliwość zaproszenia na bal kobiety swoich marzeń angielki Rose Mbikwa. Walka jest dlatego intrygująca, gdyż panowie rywalizują ze sobą licząc...ptaki napotkane na swojej drodze. I co tak naprawdę ciekawego jest w tej historii? Poza kilkoma przygodami, które spotykają obydwóch panów urzekła mnie postać głównego bohatera pana Malika. Bo to on najwięcej zyskuje na tej rywalizacji i dzięki nieprzyjemnościom, które przytrafiają mu się dzień w dzień odkrywa, o co naprawdę dla niego najważniejsze. Ale chyba najbardziej zadowolił mnie charakter tej książki, jest można by powiedzieć bardzo pogodna. Z jednej strony rywalizacja, napięcie i oczekiwanie na wynik, z drugiej niespieszne obserwowanie ptaków, słońce Kenii. Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę właśnie teraz, gdy za oknem deszcz i mrozik. Bo historia napisana przez Draysona jest bardzo słoneczna, optymistyczna i pozwala cieszyć się czytaniem. A to w książkach lubię najbardziej. Zaskoczyło mnie jeszcze jedno...że nie zniechęciłam się historią pomimo że nie jestem fanką ptaków, nie rozróżniam ich gatunków a i jakoś ciekawość mnie nie zjadała, by zobaczyć jak wyglądają naprawdę. Opis autora i moja wyobraźnia wystarczyły, by znaleźć się w środku tej historii. Moja ocena – 7/10 “Przewodnik po królestwie ptaków Afryki Wschodniej” Nicholas Drayson, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2009
wtorek, 10 listopada 2009
Na dobry początek....stoisik
Lubię czytać i rozmawiać o tym, co przeczytałam. Chciałabym tu w sieci stworzyć dla siebie taki właśnie kąt. Do czytania i do rozmowy. A na dobry początek...stosik, który ma mnie zmobilizować do regularnego czytania. Tak więc do dzieła... Od góry: 1. Woody Allen - "Czysta anarchia" - bo zakochałam się w tekstach z jego filmów, czas sprawdzić jak pisze. 2. G.G. Marquez - "Jesień patriarchy" i "Generał w labiryncie "- mam sentyment do tego autora 3. J. Diaz - "Topiel" i "Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao" - już najwyższy czas sprawdzić tego autora 4 . A. Camus - "Upadek" - walczę z traumą jaka została mi po liceum odnośnie tego autora 5. Ch. Moore - "Baranek" i "Najgłupszy anioł" - po podobno zabawne 6. B. Pasternak - "Doktor Żywago" - są takie momenty w życiu czytającego książkę, że po klasykę sięgnąć należy 7. M. V. Llosa - "Gawędziarz" 8. J. M. Coetzee - "Życie i czasy Michaela K," 9. V. Woolf - "Orlando" - zainspirowały mnie teksty na temat tej autorki znalezione tu 10. J. Irving - "Jednoroczna wdowa" - uwielbiam 11. M. Gretkowska -"Kobieta i mężczyzna" 12. B. Pawlikowsak - "W dżungli życia" 13. W. Myśliwski - "Traktat o łuskaniu fasoli" - czas zmierzyć się z Nike Oczywiście pomiędzy tymi książkami czają się inne pozycje, które podczytuję, a bo to trzeba oddać do biblioteki, a bo to kolejka znajomych do książki i trzeba się spieszyć. Tak więc podwalina pod czytelniczego bloga powstała. A wygląda tak : Stosik nr 1:
|